środa, 19 lutego 2014

Wyrok

Potężna hala zdawała ciągnąć się w nieskończoność. Jedynie cienka szyba, oddzielała ją od pustki kosmosu.
Wielki Konserwator dotknął tego okna, za którym znajdowała się mała błękitna planeta.
Odwrócił się i spojrzał na swojego adiutanta. Młody chłopak w czerwonej szacie podał mu starą, pożółkłą kartkę ze starożytnym odręcznym pismem.
Konserwator skinieniem ręki przywołał latający mikrofon.
- Ludzie Ziemi! - zaczął, wiedząc, że 34 miliardy istnień z tej planety, właśnie słyszy każde jego słowo. - 6237 lat temu, wielki przodek komunii z Za'Hadein wydał wyrok na ten świat. Zgodnie z jego świętymi słowami, przybyliśmy, aby go wykonać.
Konserwator odesłał mikrofon i spojrzał przed siebie. Planetę zalał deszcz antymaterii, w ułamku mgnienia ogołacając ją ze skorupy. Płynny płaszcz implodował teraz pod naporem kolejnej fali bombardowania. Mogli na tym poprzestać. Wszyscy już zginęli. Musieli jednak kontynuować, dopóki cała materia tego świata nie została anihilowana po kontakcie z antymaterią.
- "I powiedział wielki przodek" - zaczął adiutant, cytując pierwsze wersy świętego pamiętnika. - "Niech szlag trafi ten świat i wszystkich prawników!".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz